sobota, 27 czerwca 2015

Nowe opowiadanie ^^ Krok od śmierci 

Piszę nowe opowiadanko ^^ tytuł nie ma nic do opowiadania ale nie o to tu chodzi co nie Rozalka wysłała mi fajne zdjęcia do tej historii za co jej dziękuje. Opowiadanie będzie się toczyło dłużej niż np. "Nie uciekniesz od miłości" więc mam nadzieję że się cieszycie :3 Od razu przedstawię wam bohaterów.
                                                          Camilla, główna bohaterka
                                                         Florence, przyjaciółka Camilli
                                                     Marcellus, chłopak Camilli
                                                     Larissa, siostra-przyjaciółka Camilli
To są tacy główni bohaterowie pojawią się jeszcze inni ale nie w pierwszym opowiadaniu. Zaraz pojawi się pierwsza część (przynajmniej mam taką nadzieje :3)


piątek, 19 czerwca 2015

Nie uciekniesz od miłości... niewykorzystana scena

... Dobrze, jak ktoś chcę coś obgadać niech wejdzie na TO drzewo. W tym momencie na nie weszła a Len za nią. Gdy Rin już siedziała na gałęzi a Len zaraz obok niej. "Mam nadzieję że cię nie przygniotę..." Dziewczyna cicho się zaśmiała i powiedziała "Raczej mi to nie grozi" Chłopak uśmiechnął się. W tym momencie na drzewo weszła Ino i zaczęła gadać coś bez sensu jednak nikt jej nie słuchał. Gdy w końcu zeszła mówiąc tylko "To ja wam nie będę przeszkadzać" zrobiło się niezręcznie, tylko Rin i on... 

-Jesteś piękna. Len lekko się zarumienił mówiąc to.
-Yyy... dzięki...
-Wiesz zaczyna mi się zdawać że cię podrywam.
-Nie...
Dziewczyna wskoczyła na gałąź wyżej a chłopak za nią. 
-Czy jakbym skoczyła z mostu, też byś to zrobił?
-Wskoczył bym za tobą w ogień.
-Znalazłeś nieodpowiednią osobę.
-Wiesz najpierw trzeba spróbować.
-Nie muszę próbować, ja wiem .
-Emm Rin? Muszę ci coś powiedzieć...
-Mam się bać?
Raczej tak. Len podszedł do niej i przyciskając do drzewa pocałował, jednak Rin od razu odepchnęła go i zeszła z drzewa. "Co to było?" Powiedziała do siebie. Myśląc że go zgubiła stanęła na chwile i odetchnęła, jednak za nim dobrze odpoczęła "coś" przycisnęło ją do drzewa. Nie było wątpliwości, to był Len. "Przepraszam Rin..." Po raz kolejny zaczął ją całować, tym razem jednak nie uciekła. Chłopak trzymał ją tak mocno że nie była w stanie się wyrwać, przez chwilę się szamotała, po chwili jednak zanurzyła się w pocałunku. Trwali tak przez chwilę z zamkniętymi oczami. Gdy Len odsunął się trochę od niej.
-Len...
-Tak?
-Kocham cię...
Poszukała ustami jego ust, po czym zsunęli się na ziemię, Rin leżała na trawie, a Len był nad nią. Po długim czasie odsunęli się od siebie i nic nie mówiąc patrzyli sobie w oczy. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ta scena miała się pojawić w pierwszej części po rozwinięciu się trochę historii, jednak nie wykorzystałam jej. Chce się jednak nią z wami podzielić więc ją tutaj wstawiam. Do następnego posta miśki ;*
~White
Nie uciekniesz od miłości...

"W tym mieście jesteśmy już jakieś cztery miesiące, jednak dopiero teraz zaczęliśmy coś robić aby z niego wyjść. Zwiadowcy jednak donoszą że miasto jest położone na "wyspie górników" czyli otoczonej morzem pułapką na której nikt nie mieszka. Mamy tylko kilka drzew, jakieś plantacje i na szczęście domy już dawno opuszczone i zniszczone ale przynajmniej są. Może ktoś tu nas zobaczy... co ja mówię nikt nas nie zobaczy a my tu w końcu poumieramy z głodu."


Zamknęła dziennik, gryząc ołówek. Podniosła głowę i spojrzała w niebo, promienie słońca odbijały się jej od jej niebieskich oczu które wyglądały dosłownie jak niebo w nocy. Gdy tak sobie siedziała na jej ulubionej gałęzi ulubionego drzewa, zza liści wyskoczył Len, krzycząc jej nad uchem "buuu". Piszcząc zamknęła oczy i niestety szamocząc się spadła z drzewa na ziemie. Len od razu skoczył z gałęzi i podszedł do niej, było widać że ma rozcięty policzek. Nic ci nie jest?-zapytał przestraszony że coś mogło jej się stać-Rin? Przykucnął obok niej, i czekał aż się obudzi.


                                                              ***


Zaczynała powoli otwierać oczy i zauważyła Lena siedzącego obok niej. Trzymał ją za rękę i wyraźnie przyglądał się jej twarzy. Lekko się zarumieniła ale wtedy przypomniało jej się że to przez niego spadła.
-Ty debilu! Jak mogłeś! Nie wiesz że przez takie coś mogę nawet sobie coś złamać! Masz szczęście że tylko przecięłam sobie policzek! W tym momencie uderzyła go mocno dziennikiem po głowie. 
-Ałaa, to bolało! Powiedział masując obolałą głowę.
-I dobrze!
-Ty myślisz że kto tu był przez te trzy godziny?
Zarumieniła się gdy Len zaczął mówić dalej.
-To ja tu siedziałem przy tobie, to ja czuwałem aż się obudzisz, to JA byłem przy tobie przez cały czas. 
Mając rumieniec na policzku, bez słowa odeszła Hej Rin! Zaczekaj!-Len próbował ją zatrzymać jednak Rin przyspieszyła a Len'owi nie udało jej się dogonić. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To by było na tyle misie ;* W następnej części stanie się nowa znajomość nowa miłość Rin. Było krótko ale obiecuje że druga część będzie dłuższa i ciekawsza ;* Proszę was o wyrażenie swojej opinii w komentarzach. 
Coś o mnie i o moim blogu ^^

Mam na imię Ola, pisaniem zajmuje się już od dwóch lat, jednak najpierw pisałam coś w notatniku i nigdzie tego nie wstawiałam. Zabraniałam wszystkim czytać to co w nim jest, jednak moja mama przeczytała to gdyż miała wątpliwości co tam piszę że nikt nie może tego zobaczyć. Po tym powiedziała mi że świetnie piszę ^^ Dzisiaj jestem tutaj i tutaj będę pisać. Nie umiem dobrze robić takich caaałych rozdziałów itp. Jednak będę się starać. Opowiadania mogą się pojawiać nawet raz na miesiąc albo i więcej, ale jak już będą, to będą długie i mam nadzieję że ciekawe ^^ Bardziej mogę zrobić jakiś fragment czegoś bez żadnej konkretnej fabuły, będą jednak długie a chronologia będzie zachowana. Każde opowiadanie będzie miało jakiś tytuł najczęściej niezwiązany z fabuło ale to chyba nie będzie przeszkadzać. Jeszcze dziś postaram się zrobić jakieś opowiadania z Lenem (tak tym z vocaloid) i Rin albo jakąś inną wymyśloną przeze mnie postacią. 

Do posta 
~White