Nie uciekniesz od miłości...
"W tym mieście jesteśmy już jakieś cztery miesiące, jednak dopiero teraz zaczęliśmy coś robić aby z niego wyjść. Zwiadowcy jednak donoszą że miasto jest położone na "wyspie górników" czyli otoczonej morzem pułapką na której nikt nie mieszka. Mamy tylko kilka drzew, jakieś plantacje i na szczęście domy już dawno opuszczone i zniszczone ale przynajmniej są. Może ktoś tu nas zobaczy... co ja mówię nikt nas nie zobaczy a my tu w końcu poumieramy z głodu."
Zamknęła dziennik, gryząc ołówek. Podniosła głowę i spojrzała w niebo, promienie słońca odbijały się jej od jej niebieskich oczu które wyglądały dosłownie jak niebo w nocy. Gdy tak sobie siedziała na jej ulubionej gałęzi ulubionego drzewa, zza liści wyskoczył Len, krzycząc jej nad uchem "buuu". Piszcząc zamknęła oczy i niestety szamocząc się spadła z drzewa na ziemie. Len od razu skoczył z gałęzi i podszedł do niej, było widać że ma rozcięty policzek. Nic ci nie jest?-zapytał przestraszony że coś mogło jej się stać-Rin? Przykucnął obok niej, i czekał aż się obudzi.
***
Zaczynała powoli otwierać oczy i zauważyła Lena siedzącego obok niej. Trzymał ją za rękę i wyraźnie przyglądał się jej twarzy. Lekko się zarumieniła ale wtedy przypomniało jej się że to przez niego spadła.
-Ty debilu! Jak mogłeś! Nie wiesz że przez takie coś mogę nawet sobie coś złamać! Masz szczęście że tylko przecięłam sobie policzek! W tym momencie uderzyła go mocno dziennikiem po głowie.
-Ałaa, to bolało! Powiedział masując obolałą głowę.
-I dobrze!
-Ty myślisz że kto tu był przez te trzy godziny?
Zarumieniła się gdy Len zaczął mówić dalej.
-To ja tu siedziałem przy tobie, to ja czuwałem aż się obudzisz, to JA byłem przy tobie przez cały czas.
Mając rumieniec na policzku, bez słowa odeszła Hej Rin! Zaczekaj!-Len próbował ją zatrzymać jednak Rin przyspieszyła a Len'owi nie udało jej się dogonić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To by było na tyle misie ;* W następnej części stanie się nowa znajomość nowa miłość Rin. Było krótko ale obiecuje że druga część będzie dłuższa i ciekawsza ;* Proszę was o wyrażenie swojej opinii w komentarzach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz